sobota, 29 czerwca 2013

sh

Wczoraj napisałam ostatni egzamin, także zaczął mi się już czas BEZ NAUKI! Jednak na egzaminie własne zdrowie spłatało mi figla i tak źle się czułam, że nie wiem, czy nie będę mieć września... HEHE, z angielskiego. No cóż... Grunt, że wszystko inne pozaliczane, nawet egzamin warunkowy! Na 4,5 albo i niektóre na 5! ^^ Jestem z siebie dumna.
Ale nie czuję się jeszcze zrelaksowana, ponieważ na uczelni jeszcze muszę się pojawić kilka razy... a to po wpisy, a to po zaświadczenie, a to na jakiś wykład obowiązkowy... no i czeka mnie zrobienie 6-7 ankiet w dolnośląskich firmach, a samo dzwonienie do firm napawa mnie przerażeniem T_T

Dzisiaj rano wybrałam się po raz pierwszy od dawna na dostawę do mojego ukochanego lumpeksu. Ale ta dostawa jakoś udana dla mnie nie była... było dużo fajnych rzeczy, ale za małych/za dużych/dziwnie się w nich czułam. Czasami jest tak, że w ostatni dzień nie wiem, gdzie mam pakować te ciuchy, a czasami właśnie tak...

No ale wyniosłam dwie rzeczy ;)


Jedwabna bluzeczka w jaskółki - bardzo lekka, wyniosła mnie 3zł.



 A tutaj to nie mogłam się oprzeć - T-shirt do spania w dinozaury xD 5zł.

10 komentarzy:

  1. świetna koszulka :)
    U mnie nowy post już za chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd to znam, ja na egzaminie siedziałam z gorączką :(

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny blog , zapraszam do mnie ;3
    http://everything-and-nought.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Fajnie, że się podoba ^_^

      Usuń
  5. Dostawa chyba jednak nie była najgorsza, skoro jednak coś wygrzebałaś ;) Bluzeczka urocza. Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem bywało, że nie wiedziałam, co mam brać, na co patrzeć! :D

      Usuń