sobota, 29 czerwca 2013

sh

Wczoraj napisałam ostatni egzamin, także zaczął mi się już czas BEZ NAUKI! Jednak na egzaminie własne zdrowie spłatało mi figla i tak źle się czułam, że nie wiem, czy nie będę mieć września... HEHE, z angielskiego. No cóż... Grunt, że wszystko inne pozaliczane, nawet egzamin warunkowy! Na 4,5 albo i niektóre na 5! ^^ Jestem z siebie dumna.
Ale nie czuję się jeszcze zrelaksowana, ponieważ na uczelni jeszcze muszę się pojawić kilka razy... a to po wpisy, a to po zaświadczenie, a to na jakiś wykład obowiązkowy... no i czeka mnie zrobienie 6-7 ankiet w dolnośląskich firmach, a samo dzwonienie do firm napawa mnie przerażeniem T_T

Dzisiaj rano wybrałam się po raz pierwszy od dawna na dostawę do mojego ukochanego lumpeksu. Ale ta dostawa jakoś udana dla mnie nie była... było dużo fajnych rzeczy, ale za małych/za dużych/dziwnie się w nich czułam. Czasami jest tak, że w ostatni dzień nie wiem, gdzie mam pakować te ciuchy, a czasami właśnie tak...

No ale wyniosłam dwie rzeczy ;)


Jedwabna bluzeczka w jaskółki - bardzo lekka, wyniosła mnie 3zł.



 A tutaj to nie mogłam się oprzeć - T-shirt do spania w dinozaury xD 5zł.

wtorek, 25 czerwca 2013

bloglovin

Jak wiadomo, od 1 lipca znika opcja Google Reader, co oznacza, że nie będzie już możliwości obserwowania blogów. Jednakże z pomocą przychodzą inne serwisy, dzięki którym będzie można spokojnie kontynuować podczytywanie swoich ulubionych blogów :)

Także jeśli lubicie zaglądać na moją stronę, zapraszam serdecznie do kliknięcia ''Follow'':



Zajmuje to dosłownie kilka sekund! Zachęcam Was do poświęcenia ich na kontynuowanie obserwacji :)

Dziękuję!

niedziela, 23 czerwca 2013

teczuszka

Ostatnie dni mijają mi głównie pod znakiem nauki i stresów... T_T
Mam już dość, a jutro czeka mnie najgorszy egzamin, bo warunkowy, ze straszną kosą, która uwala 3/4 roku -_- Szczerze mówiąc pisanie tego samego po raz trzeci (raz rok temu, raz we wrześniu i teraz znowu) mnie poraża, uczę się jak szalona a i tak ciągle mam wrażenie, że za mało umiem :P Niestety ten egzamin to bardziej czysta loteria, bo nawet jak człowiek umie, to może nie zdać, bo nie jest słowo w słowo ;) Jakby nie można napisać po swojemu, zachowując sens wypowiedzi, tym bardziej, że to bełkotliwy przedmiot pełen regułek - zarządzanie zasobami ludzkimi... ahh rzygam już tym :p
Teraz mam chwilkę przerwy i wracam kuć znowu...
Aczkolwiek trzy egzaminy za mną i zdane wyjątkowo bardzo dobrze - jeden na piątkę i dwa na cztery plus, w sumie to ciężko było mi uwierzyć na początku, że mogę osiągnąć taki pułap ocenowy na studiach xD

Ale ten jutro mrozi krew w moich żyłach...

No nic, wczoraj byłam w Empiku i zaopatrzyłam się w promocji -50% w uroczą teczkę, którą zaraz Wam pokażę. Poczułam potrzebę napisania posta, to stwierdziłam, że na odstresowanie wstawię jakiś duperelek ^^ Ogólnie ostatnio promocja -50% podbiła serce moje i mojego chłopaka, zaopatrzyliśmy się w zegarek do sypialni, kubeczki niczym z Ikei do kuchni do picia kawy/czekolady, uroczą ściereczkę kuchenną w sówki i dzbanuszki :D Dozownik do oleju xD
A to wszystko po śmiesznych cenach które nie przekraczały 5zł, no, może zegarek kosztował 9 :D

Teczka natomiast kosztowała 4zł i jakie było moje zdziwienie, gdy rozpakowałam paczkę a tam dwie teczki. Wow, w życiu bym nie pomyślała, że w Empiku czeka mnie takie zaskoczenie, że kupując jedno mam dwa w środku, to raczej nie ich cecha xD




Jak widać teczka ma niezwykle intensywny kolor i niezwykle uroczy nadruk :D A w trudnych, uczelnianych chwilach powinna pocieszyć mnie nadrukowanym tekstem:




Choć wątpię, by jutro mnie pocieszyła! Póki ta sesja nie będzie za mną i w końcu nie odpocznę, to zwariuję, daję słowo! Już mi się śnią finanse przedsiębiorstw, badania marketingowe, zarządzanie projektami, a tu jeszcze to ZZL, egzamin z angielskiego i jeszcze 6 ankiet do wydzwonienia... T_T

Ale nie martwcie się, reszta studenckiego życia jest bardzo przyjemna. :P

Do napisania!

poniedziałek, 10 czerwca 2013

maxi dress

Hej :)
Jakiś czas mnie nie było, co w sumie usprawiedliwię zaliczeniami, zbliżającą się sesją i innymi takimi uczelnianymi, stresującymi sytuacjami. Heh, czy któryś student nie zna takich przypadków, gdy z najmniej ważnego przedmiotu wykładowca najbardziej się napina i ma się z tym największe problemy? :D Ja przez to jutro będę musiała obdzwaniać z ankietą miliard dolnośląskich firm, na głupie zaliczenie ;) Bardzo mnie to irytuje :D

Jakiś czas temu moja mama w SH wypatrzyła sukienkę dla mnie. Żółta maxi dress za 2zł! :o Z Dorothy Perkins. Szczerze powiedziawszy, jest to dla mnie pierwsze osobiste spotkanie z tym fasonem. Na początku krzywo na nią patrzyłam, bo jakoś tak... no, dziwnie :D Ale po przymierzeniu stwierdziłam, że może dam jej szansę?




Hmm, kto wie, może na wakacje, nad morzem czy coś...?
Co sądzicie? :D Macie jakieś sukienki maxi? :)