czwartek, 23 maja 2013

second hand i moje kolejne łupy

Jednak spontaniczne zakupy w lumpeksie zawsze są najbardziej udane. Gdy planuję jakiś wypad to czasami bywa tak, że totalnie nic ciekawego nie mogę znaleźć. Dzisiaj przechodziłam obok mojego ukochanego sh i stwierdziłam, że wejdę... wystarczyło 15-20 minut na znalezienie, przymierzenie i kupienie kilku nowych ciuszków! Dość dawno nie zaglądałam do ciucholandu a tu taka niespodzianka.

Za wszystko dałam 16zł :)

Do zdjęć miałam jedną bokserkę, wiem, że z niektórymi rzeczami się gryzie ale do zdjęć nie chciało mi się specjalnie przebierać, byłam padnięta po całym dniu poza domem. A i wiem! Kropeczkowy stanik :D Spokojnie dla estetek, cały dzień miałam na sobie szarą, zapiętą bluzę xD

1. Sukienka H&M.



Uhhh, zauroczyły mnie jej falbany *.* Zawsze chciałam taką mieć i bałam się, gdy jedna babka przede mną wzięła ją do mierzenia! Na szczęście ją odwiesiła xD

2. Bawełniana, zwykła spódniczka. 
 Dość długo na taką się czaiłam, jednak zawsze były ważniejsze wydatki.


3. Popielate rurki Tally Weijl. (a ewentualne plamki to wina obiektywu)



4. Wygodne, przewiewne haremki z super materiału, wręcz chłodzi nogi. Jednak publicznie się w nich nie pokażę, zamierzam w nich śmigać po domu ^^




No ja jestem bardzo zadowolona! Od razu poprawił mi się humor, jednak ta babska natura taka jest, że potrzebuje od czasu do czasu czegoś nowego. A za taką cenę żal sobie nie sprawić przyjemności ;)

6 komentarzy: