wtorek, 12 marca 2013

w końcu odwiedziłam fryzjera

Uff, prawie tydzień mnie nie było... :)
Jutro mam ciężki dzień na uczelni, więc postanowiłam się na chwilę oderwać od czarnych myśli i napisać Wam, że na Dzień Kobiet zrobiłam sobie samej prezent - mianowicie udałam się do fryzjera, którego unikałam od półtora roku... Był to mój błąd, myślałam, że jakoś uratuję moje końcówki, nigdy nie było mi tam po drodze. W końcu kilka wiosennych, ciepłych dni zmobilizowało mnie do umówienia się na wizytę (bo teraz znowu brnę przez zaspy... WTF, zimo, jest połowa marca, idź sobie). 

Moje włosy miały jakiś kryzys, który trwał dość długo, a teraz od miesiąca powoli zanika. Strasznie zaczęły mi wypadać... po prostu garściami, przy czesaniu mogłam sobie z nich potem utoczyć kulkę wielkości chomika, przy myciu widziałam, jak lecą z mojej głowy do odpływu też w zatrważających ilościach :/ Mam nadzieję, że podcięcie je trochę ożywi, przy okazji dbam o nie różnymi specyfikami i łykam tabletki  z pokrzywą.




Przez ostatnie dni po obcięciu porobiłam im zdjęcia w trzech wersjach ;)
Od lewej: po wysuszeniu suszarką, zawsze mam wtedy proste do kolejnego umycia. Nie suszę ich często, ograniczam to do minimum. Noże raz-dwa w miesiącu się zdarzy.
Środkowe: tutaj po umyciu i wysuszeniu naturalnym bez rozczesania. Niestety nie mogę ich tak zostawić nigdy, bo potem mam gniazdo, a nie loczki, a wstawać rano i myć włosy i czekać aż wyschną jakieś 4-5h... wiecie, że to niemożliwe. Myję je zawsze wieczorami, rozczesuję, więc...
Po prawej: mam lekkie albo dość mocne fale, tutaj akurat są leciutkie, ale to właściwie zależy od pogody i tego, co na włosy nałożę. ;)

Ten ciemniejszy kolor u góry to nie odrosty, tylko tak światło padło. Włosów nigdy nie farbowałam ani nic ;)

Dla przypomnienia fotka tego, co miałam, choć tutaj i tak to nie wygląda tak źle... czasami miałam już taką szopę, że jej nie ogarniałam - suche, powyginane, ble :/




Mam nadzieję, że uda mi się zatrzymać wypadanie i sprawić, że będą za każdym razem wyglądały ładnie :)

8 komentarzy:

  1. Teraz włosy wyglądają pięknie i zdrowo, nie ma śladu po puchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie :* muszę się starać je odpowiednio nawilżyć, żeby mi się nie puszyły, niedobre jedne, no :D

      Usuń
  2. Ja też mam zamiar iśc i myślę na zmianą kolorku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ostatnio trochę nad tym myślę :)

      Usuń
  3. Ja tam fryzjerów unikam skutecznie już od kilku lat... Jakoś nigdy się nie rozumieliśmy ;p
    A co do wypadania wlosów, muszę Ci polecić szampon CeCe Med - ja używam go już pól roku i różnica jest znaczna! Nie dość, że mniej wypadają, to jeszcze rośnie mi mnóstwo nowych włosków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! muszę o nim poczytać :)

      Usuń
  4. Też już 1,5 roku nie byłam u fryzjera bo nie lubię do niego chodzić :) ale końcówki już wołają o pomstę do nieba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie przepadam... no ale już nie radziłam sobie z tymi włosami xD teraz jest o niebo lepiej :)

      Usuń