środa, 6 marca 2013

pyszna kolacja

Czasami proste, nieskomplikowane rzeczy są najsmaczniejsze... :)
Tak jak dzisiaj - rogalik maślany, a do tego truskawki. Nie szkodzi, że to pierwsze, modyfikowane genetycznie na pewno, wielkie jak pół dłoni - po zimie i tak smakują przebosko!




Od razu się humor poprawia :) Jutro zrobię sobie powtórkę na śniadanie, jako że muszę wstać o 6 rano, a o 7:30 już pisać wejściówkę, na którą jeszcze niewiele umiem, to taki początek dnia będzie kopem pozytywnej energii ^^

12 komentarzy:

  1. Mniam mniam, truskawki od razu przywołują lato i fajne wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na truskawki wolę jeszcze poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tych nawet tak mocno ''truskawkowo'' nie traktuję, ale miła odmiana smakowa ^^

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. mogę się podzielić, jeszcze zostały 3 mutanty :D

      Usuń
  4. nie widzialam tego komentarza :(

    otóż błędem jest wysyłać do Japonii paczkę.. ja wysłałam takową w pudełeczku za.. 90zł. doszła po 5 miesiącach :) Później wysyłałam w dużych kopertach bąbelkowych zwykłymi priorytetami tak ok 15-20zł to kosztowało i dochodziły po tygodniu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jednak wolę truskawki sezonowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale z braku laku i z tęsknoty po zimie... ^^

      Usuń