niedziela, 24 marca 2013

przyjemny sobotni wieczór

Dzisiaj trochę prywatnego życia :)
Wczoraj spędziłam bardzo miły dzień. A raczej popołudnie i wieczór :) Znalazł się czas na pochodzenie po galerii i sklepach, nadrobienie kalorii w Mc Donalds, później na wypicie grzańca w piwiarni :) Mam nadzieję, że to był taki pożegnalny grzaniec, bo już czekam na wiosnę i mimo, że jest przepyszny, to już wystarczy! Czekam na WIOOOSNĘ!

 A co tam, czasem można się pokazać... ^^

Wczoraj ubrałam moją nową bluzę z lumpeksu (która pojawiła się w poprzedniej notce ) w kotki. Od razu ją wyprałam, wyprasowałam i nie mogłam się oprzeć by już jej nie wypróbować ^^ Jest bardzo ciepła i przyznam, że zwraca uwagę. W galerii czułam spojrzenie ludzi na tych dwóch kociakach xD Do tego dżinsy + wygodne workery :)


Po powrocie do domu zamówiliśmy sobie ogromną pizzę, bo aż 50cm... ;o W czterech różnych smakach :D


Proszę zauważyć, że zajmuje pół stołu xD Była naprawdę pyszna, mam jeszcze na dzisiaj jeden wielki kawałek, więc wieczorem się nią uraczę ^^

Zajadając te wysokokaloryczne przekąski, popijając równie zdrową i gazowaną colą obejrzeliśmy film:


Czy warto? Uważam, że film jest fajny do obejrzenia, jednak jestem zawiedziona, ja i K. Po trailerach, opiniach, zapowiedziach... miał to być film z najlepszymi efektami katastroficznymi w historii kina? No chyba komuś coś się pomyliło... film bardziej skupił się na uczuciach i owszem, wyciskał łzy, jednak czuję niedosyt. Nie pokazano w ogóle rozmiarów tragedii ani nawet cierpienia innych ludzi. A przecież to było, to istniało. Film nie wykorzystał swojego potencjału i może jako film do obejrzenia wieczorem jest przyjemny, jednak jeśli ktoś oczekuje zapierających dech obrazków katastrofy, walki z żywiołem - zawiedzie się ;)

Nie ma to jak pójść spać o 4:30 rano i wstać o 13 xD Z reguły tego nie praktykuję, wolę wcześniej wstać, no ale czasem taką filmową noc przyjemnie jest sobie zrobić i posiedzieć trochę dłużej niż zwykle ^^.


W galerii też udało mi się coś kupić, ale to już pojawi się w kolejnej notce, bo co za dużo, to niezdrowo!

A Wam jak mija weekend? :)

6 komentarzy:

  1. W tej bluzie wyglądasz rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie! =^^= na początku miałam opory, że jest za duża, ale przekonałam się xD

      Usuń
  2. to miałaś udany weekend :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba było sobie odbić po tygodniu ^^

      Usuń
  3. masz piękny uśmiech! ;)

    OdpowiedzUsuń