sobota, 2 marca 2013

o moim ostatnim świetnym odkryciu

Jak Wam minęła sobota? Bo mi wyjątkowo słonecznie! Pierwszy raz w tym roku odczułam, że słońce nie tylko świeci, ale i grzeje :) Wybrałam się na spacer po okolicy, posprzątałam w domu, a porządków doczekała się także moja szafa, ponieważ poczułam wenę na jej wiosenne odświeżenie :) W związku z czym część ubrań została z niej brutalnie usunięta i część zostanie przekazana na zbiórce ubrań dla potrzebujących, a część zostanie poddana sesji :D I być może sprzedana na szafie.

Dzisiejsza notka będzie o moim ostatnim genialnym odkryciu, czyli EKSKLUZYWNYM TRIO DO TWARZY firmy Marion. Przy okazji zakupów w Auchanie dostrzegłam je na półce z maseczkami, a ponieważ cena była zachęcająca (koło 3zł), wzięłam wersję z algami i bursztynem. Ta bursztynowa została już zużyta tydzień temu, a ta z algami - dzisiaj wieczorem :)




Trio składa się z:
- peelingu enzymatycznego
- serum błyskawicznego
- kremowej maski

Odnośnie każdego z etapów :)

Peeling enzymatyczny ma za zadanie: łagodnie złuszczyć i usunąć martwe komórki naskórka, ułatwić wnikanie substancji aktywnych w głębsze warstwy skóry, skutecznie nawilżyć i działać odświeżająco i regenerująco.
Sposób użycia: na czystą, suchą twarz nakładamy równomiernie peeling, omijając okolice oczu i ust, po czym zmywamy go letnią wodą po upływie 3-5 minut.
Moja opinia: na początku obawiałam się, że peeling będzie zbyt delikatny, jednak nic bardziej mylnego, musiałam go zmyć już po dolnej granicy czasowej ;) Twarz pozostawił widocznie oczyszczoną, lekko zaczerwienioną, widać, że zadziałał i usunął martwy naskórek. Skóra została solidnie przygotowana do kolejnego etapu.

Drugi etap:
Serum błyskawiczne ma za zadanie: przygotować skórę do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w masce, silnie skoncentrowane składniki poprawić wygląd skóry i jej kondycję, nawilżyć, zmiękczyć i pozostawić ją jedwabistą w dotyku.
Sposób użycia: rozprowadzić serum na twarzy, nie spłukiwać.
Moja opinia: serum ma konsystencję galaretki, żelu. Jest bezbarwne i bardzo łatwo się je nakłada na skórę. Należy odczekać chwilę, żeby się wchłonęło - ja po prostu w tym czasie wzięłam kąpiel ;) Przyjemnie chłodziło skórę i pozostawiło ją nawilżoną.

Trzeci etap:
Maska kremowa: tu w zależności od rodzaju ma różne działania, ale jej głównym celem jest nawilżyć skórę ;)
Sposób użycia: maskę rozprowadzić na twarzy i pozostawić do wchłonięcia.
Moja opinia: maska zadziwiła mnie swoją konsystencją - żelową, półprzezroczystą, co w sumie mnie ucieszyło, bo martwiłam się, że będę z nią siedzieć X czasu do jej wchłonięcia a bardzo nie lubię mieć uczucia lepkiej twarzy ;) Szybko się wchłonęła a skóra po jej użyciu zrobiła się miękka, sprężysta, widocznie odżywiona i miła w dotyku.

Byłam bardzo zadowolona z działania tego trio, mało która maseczka zostawia moją skórę w tak dobrej kondycji. Rodzajów mamy do wyboru do koloru: z kawiorem, perłą, bursztynem i algami. Każda ma inne działanie, jednakże ja w Auchanie dorwałam tylko bursztyn i algi, ale po użyciu bursztynowej wersji (''witalność i energia'') zapragnęłam mieć pełnowymiarowej wersji:




Z tego co widziałam, pełnowymiarowe wersje są dostępne w Internecie w cenie około 7zł! To już nawet dla mnie, strasznego dusigrosza taka cena to prawdziwa gratka i coś czuję, że na pewno zamówię serum i maskę. Peelingu nie widziałam, ale to w sumie nie problem, bo można użyć każdego innego żeby przygotować skórę!

Serdecznie polecam! 

12 komentarzy:

  1. a to ciekawe:)) chyba to nowość bo pierwszy raz na oczy ten produkt widzę :)
    Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że Marion jest znany od dawna, ale ciężko go gdzieś dostać w ogóle :)

      Usuń
  2. Oho, muszę się dobrze rozejrzeć kiedy następnym razem będę w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz widzę ten produkt ;)ciekawa recenzja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też pierwszy raz z nim się spotkałam ;) dzięki :D

      Usuń
  4. Również pierwszy raz go widze,ale ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało kosztuje, więc można sobie wypróbować jak się zobaczy gdzieś ^^

      Usuń
  5. Świetne produkty i cena również zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O widzisz dokształcam się na twoim blogu, nie wiedziałam że Marion ma produkty spa. Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wcześniej też nie wiedziałam, myślałam, że tylko do włosów ma produkty ;)

      Usuń