sobota, 17 listopada 2012

małe włosowe zakupy

Jak Wam minął tydzień?
Mi bardzo spokojnie. Tylko wtorek miałam zabiegany, a tak oprócz niego to w każdy dzień miałam tylko po jedne zajęcia, więc sobie rękawów nie powyrywałam ;) Teraz rozkoszuję się piątkowym wieczorem, a za chwilę idę spać.

Dzisiaj zrobiłam malutkie zakupy włosowe i nie tylko ;) W moje ręce wpadły:




Żelatyna. Jedno laminowanie włosów za mną, postanowiłam, że będę to robić systematycznie! Efekt był naprawdę super, niestety ''dokumentacja'' fotograficzna nie za bardzo mi wyszła... Postaram się następnym razem!


Szampon Barwa Ziołowa, pokrzywowy. Był tylko jeden typ, więc wyboru nie miałam, ale będzie mi służył raczej tylko do zmywania olejów z włosów i właśnie do mycia przed laminowaniem ;) Na co dzień używam szamponu z silikonami, bo moje włosy je bardzo lubią, służą im. No chyba, że ten będzie lepszy! Kosztował 3,95zł.


Mydło Biały jeleń. Kiedyś czytałam o nim wiele pozytywnego, zamierzam nim od czasu do czasu myć twarz, bo ponoć łagodzi podrażnienia i podlecza skórę. Cena była kusząca, bo 1,95zł za kostkę, więc postanowiłam dać mu szansę. Zobaczymy jak się spisze, czy faktycznie to co naturalne jest takie dobre ;) Jest to moja pierwsza kostka myjąca, raczej nie używam tego typu mydełek na co dzień.


A Wy używałyście tego mydełka lub szamponu? Jak Wasze wrażenia? 

2 komentarze:

  1. Mydło Biały Jeleń dobrze spiera błotko z nogawek :)
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń