czwartek, 22 listopada 2012

laminowanie włosów dopadło i mnie

Znana większości blogerek zabawa z żelatyną zagościła u mnie w domu ;) Już drugi raz i zamierzam ten zabieg powtarzać regularnie. Laminowanie włosów to nic innego jak nakładanie na włosy żelatyny z odżywką w celu ich ''dopieszczenia'' ;). U niektórych efekty są świetne, u niektórych nie ma ich w ogóle, ja postanowiłam, że spróbuję, bo co mi szkodzi.

Czego potrzebujemy?
- żelatyny spożywczej
- 3 łyżek gorącej wody
- odżywki bez silikonów

To wszystko ;)
Ja na początku myję głowę szamponem bez silikonów, w tym przypadku ba to Barwa Ziołowa pokrzywowa. Po umyciu zawijam włosy w ręcznik i pędzę do kuchni ;) 



 Do łyżki stołowej żelatyny dodaję 3 łyżki stołowe gorącej, przegotowanej wody. Mieszam szybko, aby nie powstały grudki. 


 Powstaje zawiesina, o dość charakterystycznym smrodku :D Mieszam ją łyżką, dopóki się odrobinę nie ostudzi, ale trwa to dosłownie moment. Potem dodaję odżywkę, w tym przypadku tej:



Zdziwiło mnie, że jakiś produkt Elseve nie ma silikonów! Odżywkę dodaję łyżkę stołową, i dokładnie mieszam ją z żelatyną.



Tak przygotowaną miksturę nakłada się na włosy na całej długości, zawija w folię i potem ręcznik. Trzyma się to na włosach około 45 minut i potem spłukuje chłodną wodą. Spłukiwanie idzie szybko w moim przypadku, na początku zaczynam z ciepławą wodą, ale potem szybko redukuję temperaturę do minimum ;) Włosy suszę suszarką, bezpośrednio po wysuszeniu trochę śmierdzą żelatyną, ale szybko to ustępuje i pachną odżywką.

A jakie efekty?

Włosy są bardziej błyszczące, sypkie, odżywione. Łatwiej jest je ułożyć, a także końcówki wyglądają lepiej. Efekt w moim przypadku utrzymywał się do 3-4 myć i z taką częstotliwością zamierzam stosować ten zabieg. 



A oto moje włosy tuż po wysuszeniu ;) Tak wiem, że końcówki są przerzedzone i suche - nie obcinałam włosów już ponad 1,5 roku, ale niedługo podetnę te zniszczone piórka. U góry są ciemniejsze, bo tak światło padło :) Włosy mam niefarbowane, to mój naturalny kolor.

Ja jestem laminowaniem zachwycona, jest mało skomplikowane, tanie i włosy potem są wspaniałe w dotyku, mięciutkie, sypkie!  Na drugi dzień są jeszcze bardziej błyszczące i wygładzone. Laminowanie nie wpływa w moim przypadku na przetłuszczanie się ich.

A Wy próbowałyście już laminowania? Czy jeszcze nie? :) Jeśli nie, to polecam!

9 komentarzy:

  1. Nie próbowałam,ale po twojej takiej recenzji może wkrótce spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zbieram i nie mogę, ciągle coś stoi na przeszkodzie. twoje włosy wyglądają bardzoo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. troszkę to trwa, ale efekt fajny :)
      dziękuję bardzo ;)

      Usuń
  3. yh... sieniste na końcach....

    OdpowiedzUsuń