sobota, 8 września 2012

o wszystkim i o niczym

Ostatni miesiąc wakacji.

Szczerze mówiąc, już trochę mi się dłuży. Jeszcze zamierzam wykorzystać ten wrzesień ile się da, ale już mi się tęskni za np. pięknym obrazkiem soboty, czekającej po całym tygodniu, gdy naprawdę człowiek może docenić to, że się wyśpi i nie będzie musiał nigdzie iść, gdzie musi, tylko tam, gdzie chce ;)
Brakuje mi też już jesiennych, długich wieczorów, gdy szybko zapada zmrok, kapie deszcz, a człowiek siedzi pod kocem z książką i ciepłą herbatką.

Nie oznacza to, że nie lubię lata ;) Bardzo lubię, ale przyjemnie jest na coś czekać i w czymś widzieć plusy, prawda? ;)






 Też czasami bawię się Instagramem ;)



Jeszcze w ten ostatni miesiąc chciałabym porobić porządki, żeby spokojnie zacząć nowy rok akademicki. Porządki w notatkach, w szafie, w szufladach. I chciałabym zaliczyć egzamin poprawkowy. A to wszystko zależy od humoru, jakim będzie dysponować oceniająca, bo czasami za to samo potrafi dać 2, a czasami 5 ;) Co mnie przeraża, bo niekoniecznie chcę brać warunek i płacić za niego, uzależniony od czyjegoś kaprysu...  

Lecę, miłego dnia!

4 komentarze: