sobota, 4 sierpnia 2012

super trwałość, ale droga przez męki

W swoim prezencie urodzinowym od chłopaka często znajduję różne duperelki jako dodatki, teraz wyciągnęłam z paczuszki lakier Wibo numer 413 ;) Zastanawiam się w sumie, jaki to odcień. Pastelowa mięta, mocno rozwodniona? Czy może delikatna pistacja? Kolorem przypomina mi właśnie lody pistacjowe, a delikatny shimmer pod światło barwi się na niebiesko. Nie byłam do końca przekonana co do tego koloru, ale w końcu mi się spodobał ;)

Jednakże nakładanie go to droga przez męki! Żeby uzyskać dobre krycie, nałożyłam 4 (!!!) warstwy. Wiadomo, ile schnie takie coś, a ja, nie mając cierpliwości, zapomniałam o tym, że lakier jest jeszcze miękki i tym oto sposobem musiałam zmyć go od razu. Na granicy cierpliwości nałożyłam 3 warstwy i teraz się udało bez niszczenia.



Żeby było widać w pełni jego kolor i możliwości w zależności od światła, odsyłam was do tego zdjęcia klik klik.

Lakier dobrze wygląda do opalonych dłoni, myślę, że zimą wyglądałby dość... trupio ;)

Ale jest jeden plus męczarni przy nakładaniu. Jest to jego trwałość. Na zdjęciu mijał właśnie 4 dzień od jego nałożenia, i widać, że jedyne, co się stało, to paznokcie mi urosły i nie pokrywa całej płytki ;) Dzisiaj mija 5 dzień, wczoraj sprzątałam, myłam naczynia, podłogi bez rękawiczek (tak wiem, bardzo zdrowo, a co... normalnie zakładam...) i raczył w jednym miejscu odprysnąć ;) Dzisiaj go zmywam i nakładam kolejny lakier czekający w kolejce, który kupiłam nad morzem. Też się tutaj pojawi!

Sądzę, że za cenę mniejszą niż 5 zł można się skusić ;)

A wy co o nim uważacie? Czekam na opinie!

3 komentarze:

  1. Fakt, one sa bardzo trwale, chociaz nakladanie nieciekawe ;p mam ich kilka ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. ojj nie lubię jak lakier długo schnie ;d

    OdpowiedzUsuń