wtorek, 8 maja 2012

wiosenno-letnie zakupy

Bardzo dawno mnie tu nie było, zaglądam do Was regularnie, jednakże sama nie mam jakichś hmm... pomysłów? Co bym mogła Wam napisać, pokazać... wydaje mi się że moje posty są zbyt jednostajne, nudne? Potrzebuję Waszych porad co powinnam zmienić a co zostawić. Liczę na Was!

Majówka minęła mi przyjemnie, była bardzo długa, bo aż 10 dni. Wczoraj wróciłam na chwilę na uczelnię, dzisiaj mam wolne, więc jeszcze odpoczywam. Dopiero od jutra się zaczyna prawdziwy powrót, niestety... Udało mi się wypełnić wszystkie moje plany - zrobić grilla, pojechać nad wodę na piknik, poopalać się, pójść do kina, odwiedziłam też dziadków chłopaka. Pojechaliśmy do innego miasta i zahaczyliśmy o giełdę i galerię, trochę się obkupiłam ^^ Z reguły niewiele sobie kupuję, a żeby kupować kilka rzeczy na raz - u mnie to rzadkie zjawisko. Chyba pierwszy raz w życiu tak sobie pozwoliłam.

Na giełdzie zaopatrzyłam się w miętowe spodnie (tutaj światło trochę przekłamało kolor - wyglądają na błękitne, w rzeczywistości są miętowe), bokserkę i dwie pary majciochów ^^


Z kolei w galerii kupiłam wymarzoną sukienkę z H&M i strój kąpielowy z C&A. Co roku pozwalam sobie na nowy strój ze względu na to, że są bardzo tanie. Mam zasadę, że za strój wydam maksymalnie 40zł i udaje mi się tego trzymać. Marzę o innym fasonie, niestety w takim wyglądam i czuję się najlepiej, i zawsze z takim kończę... każda część kosztowała 17,50 ;)


Muszę tu trochę ogarnąć moje otoczenie i zabrać się do nauki na kolokwium z zarządzania zasobami ludzkimi... także lecę, bo po południu może wybiorę się do aquaparku i już nie będę miała siły na przyziemne sprawy typu nauka ;)

Trzymajcie się!