niedziela, 15 kwietnia 2012

bluzkowe łupy z sh

Witam Was serdecznie w niedzielne południe :)
Ostatnio zajrzałam do jednego z sh w moim mieście. Rzadko tam bywam, jednak teraz codziennie mnie kusi, bo mój chłopak ma mieszkanie zaraz koło niego! Pewnego dnia w drodze do mieszkania uległam ''wołaniu'' sh i weszłam. Wyszłam po pół godziny z 4 bluzkami za... 10zł! Czyli jedna kosztowała mnie 2,50zł... I jak tu się nie cieszyć, gdy w sieciówce bluzka kiepskiej jakości potrafi kosztować nawet 40zł?

Pierwsza z nich to bluzeczka z Bershki, która urzekła mnie rozcięciem na plecach... Wybaczcie tę dyndającą metkę i mój BARDZO PASUJĄCY STANIK :D


Raczej taka typowo letnia, zastanawiam się jaki stanik pod nią nosić, czy raczej kupić jakiś cielisty top, i chyba wybiorę drugą opcję... no chyba że na plażę, to wtedy na gołe ciało ;)

Teraz czas na kolejne 3:





Pierwsza urzekła mnie asymetrycznością. Druga taka też typowo letnia, wzorzysta, kolorowa, ciapkowa... Za dupkę więc do legginsów się nada. A trzecia? Jak ją zobaczyłam to w moich oczach dosłownie pojawiły się serduszka. Ma głęboki dekolt na plecach, głębszy niż z przodu. No i ten kwiecisty wzór...





No i jak Wam się podobają? :> 

4 komentarze: