wtorek, 28 lutego 2012

nowy semestr

Pogoda płata figle, raz jest miło, słonecznie i ciepło, a niebo bezchmurne, a na drugi dzień szaruga, wieje wiatr i leje deszcz ;) Dzisiaj niestety mamy tę drugą wersję pogody, a szkoda, bo jak jest ładnie i słonecznie to mam prawdziwego kopa do działania! I akurat jak musiałam się skupić tylko na nauce, to pogoda była najładniejsza... Ironia ^^

Wczoraj pisałam drugi termin marketingu. Bałam się strasznie, bo miałam wrażenie,  że nic nie umiem. Uczyłam się, ale ciągle byłam przekonana, że nie zdam i że mnie wyrzucą, bo na pierwszej sesji nie można brać warunków... Myślałam że w oczekiwaniu na wyniki zniosę jajko, czekałam 7 godzin... I jest! 4! Moje szczęście dalej nie zna granic, a ja, mimo że czasami marudzę na uczelnię, przez ten stres uświadomiłam sobie jak bardzo lubię tam chodzić i jak bardzo mi na tych studiach zależy, oraz jak bardzo lubię ludzi z mojej grupy, nawet tych, z którymi nie za bardzo gadam. 

Z okazji rozpoczęcia nowego semestru kupiłam sobie dzisiaj dwa nowe zeszyty. Wiosenne oczywiście, optymistyczne :)







Właśnie wróciłam z pierwszych zajęć o 7:30, rachunkowość finansowa. Babka miła, przedmiot pewnie trudny, zobaczymy. Jeszcze o 15 wracam na uczelnię na wykład, też z rachunkowości.
Dopijam kawę bo padam po pobudce o 5:45 i lecę poodkurzać i umyć podłogi ;)

Trzymajcie się!

czwartek, 23 lutego 2012

Outfit

Witam Was w ten pochmurny i deszczowy dzień ;)
Przychodzę z moim ostatnim outfitem, wybaczcie mi kuchenną scenerię... musiałam samostrzał zrobić, chodziłam po domu i szukałam miejsca na postawienie aparatu żeby jakoś to zdjęcie wyglądało, i oto zwycięzcą konkursu został... stół! 








sukienka-golf - New Yorker, 19,90zł (%)
rajstopy - ?
zakolanówki (które wykorzystałam jako podkolanówki) - Biedronka, 9,90zł
oficerki - Deichmann, ceny nie pamiętam, ale tak koło 130zł



Jak Wam się podoba? ;)


wtorek, 21 lutego 2012

cute box

Mam fioła na punkcie przeróżnych pudełek, pudełeczek! Zawsze jak widzę jakieś ładne, to pragnę je mieć. Nawet, jeśli nie mam co do niego włożyć. Urzekają mnie swoją formą, wyglądem, kolorem, ozdobami. Lubię to jak prezentują się w pokoju ;) W większości przechowuję biżuterię, a w jednym większym - lakiery i ozdoby do paznokci.

To pudełeczko dostałam od mojego chłopaka na Walentynki, w środku był prezent o którym wybaczcie, ale nie powiem ^^ Samo pudełeczko spowodowało, że się nad nim rozpłynęłam w ochach i achach! Tylko... co mam do niego włożyć?! Czekam na propozycje, bo póki co, stoi na szafce i tylko wygląda ;)
 
 





Wskrzesiłam swój stary aparat!

poniedziałek, 20 lutego 2012

'Ferie'

Od 11 dni mam ferie :) dopiero za tydzień zaczyna się nowy semestr.
Niestety tak jak przypuszczałam, mam poprawkę z marketingu, zastanawiam się jak można mieć poprawkę z tak dupnego przedmiotu, najgorsze to, że wszystko umiem, naprawdę, a testy jakie daje babka, są tak skonstruowane że wszystkie odpowiedzi wydają mi się prawidłowe i klapa! EEEEHHH pozostawię to bez komentarza, od dzisiaj zaczynam się uczyć... jak nie zdam to się załamię, serio :(

Co u mnie?

Nie mam aparatu ... :< muszę naprawić mój stary, który zepsuł mój tata, bo ileż można jechać na pożyczonym aparacie od chłopaka...

Byliśmy ostatnio w kinie na filmie ''I że cię nie opuszczę''






No cóż, myślę że spokojnie mogę polecić film na pójście z facetem, były momenty w których zaszkliły mi się oczy, wiem, że niektórzy płaczą, ja nie płakałam, ale to dlatego, że nie miałam chusteczek i się pilnowałam :D 

Teraz czekamy na wyjście ''Johna Cartera'', jestem ciekawa tego filmu, zapowiada się ciekawie, choć trochę mi się kojarzy z podróbką ''Avatara''... :> Jeszcze boję się tego, że to film Disneya, więc trailer jest świetny, a potem się okaże że to bajeczka dla dzieci bez głębszej fabuły, ale zapowiada się mimo wszystko nieźle!

A oprócz tego za 2 tygodnie czeka mnie urządzanie mieszkania... Nie, nie mojego, mojego chłopaka, otóż koniec z wynajmowaniem, teraz ma swoje własne, dwupokojowe cztery kąty, śliczne! Już czekam na urządzanie, układanie w półeczkach, mimo że jeszcze z nim nie mieszkam to jego mieszkania traktuję jak swoje, naprawdęęę... a na wiosnę malowanie :)

Także wybaczcie że nie ma zdjęć, może wskrzeszę mój aparat, to będą!
Pozdrawiam!

sobota, 4 lutego 2012

płaszczyk z sh

Dzisiaj nigdzie nie wychodzę z domu, bo za dwa dni zaczyna się sesja... Muszę się uczyć, zaliczenia już za mną i powiem Wam, że nie było tak źle! Oczywiście trafiła mi się pierwsza dwója, najśmieszniejsze to, że wszystko napisałam jak należy i dostałam ją w sumie za nic :> Napisałam poprawę na którą wykułam się tak, że umiałam słowo w słowo z książki, a doktorek i tak stękał nad tym i marudził, z łaską powiedział ''no dooobra... niech pani ma, zaliczone'' śmiać mi się chciało jak nie wiem ;) bałam się że mnie nie dopuści do sesji, a to bzdetny przedmiot na zaliczenie, no i jeszcze rozumiem, gdybym nie umiała, ale kurczę, żeby napisać dobrze i jeszcze marudzili... Mój komentarz - STUDIA!


Ostatnio dopiero chwyciły u mnie mrozy i w związku z tym zostało otwarte nowe lodowisko pod aquaparkiem. Wybrałam się na nie z chłopakiem w zeszły poniedziałek. Chłopak zrobił mi fotki, więc uznałam to za dobrą okazję do pokazania Wam mojego wierzchniego outfitu ;)


Wybaczcie mi za minę... raziło mnie słońce! ^^



Wiatr rozwiał mi moją czapkę, więc pomińcie to! :)

Płaszczyk kupiła mi mama 3 lata temu w... sh. Za dokładnie 3zł. Płaszczyk pochodzi ze sklepu River Island...
I powiedzcie mi, czy nie warto chodzić do potocznie zwanych ''lumpów''?! 



Oprócz tego:
czapka uszanka - bazarek, 35zł
szalik - sh, 2zł
spodnie - chińczyk, 65zł
łyżwy - Worker



Jeśli ktoś jest zapalonym łyżwiarzem albo amatorem którego brzydzą używane łyżwy z wypożyczalni, polecam mu tę firmę, łyżwy mam od 4 lat i są dalej w świetnym stanie, ocieplone w środku futerkiem które trzyma temperaturę, nic, tylko się ślizgać ;)

I jak Wam się podoba płaszczyk?

Lecę do nauki, zrobię sobie herbatkę i zabieram się za... no jakże, mój ukochany, cudowny, wspaniały MARKETING! -.- 

Co do herbatki polecam Wam:


Jest znakomita, większość herbat smakuje podobnie, jak kisiel owocowy, a w tej naprawdę czuć truskaweczki :>

Miłego weekendu!