wtorek, 10 stycznia 2012

Bad day.

Ogrom nauki mnie przytłacza... tym bardziej, że nie wiem dokładnie czego mam się uczyć :P wielkie podziękowania ślę do szanownego pana doktora od prawa, który nic a nic zagadnień nie podał, notatek nie ma, bo nie było z czego robić, a kolokwium mam jutro i nie za bardzo wiem jak mi się uda je zaliczyć ;)
Dzisiaj z kolei kolokwium z zarządzania, zaliczone na trójeczkę, studencka ocena ^^
Niestety wczoraj zarwałam nockę i czuję, że dzisiaj też mnie to czeka... Umilam sobie chwile słodyczami, ale muszę przystopować, bo jeśli będę tak robić, to jakoś czarno widzę moją wagę!
Zły dzień po prostu...



Jedno z moich ostatnich śniadań ;) kocham kiełki, przy okazji są bardzo zdrowe!




No to idę się uczyć... nawet nie wiem czego ;)

4 komentarze:

  1. kolokwium z zarządzania :) widzę struktury organizacyjne... oj pamiętam, pamiętam - jakoś nie chciałam na obronie wylosować tego pytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj jak ja się cieszę że to czasy mam już za sobą :) mam nadzieję że sobie poradziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiełki są pyszne. Zwłaszcza rzeżucha. ;)

    OdpowiedzUsuń