środa, 6 lipca 2011

Nerwówka...

Hej!
Dzisiaj przeżyłam nie lada stres... przygotowałam podanie, chciałam skserować dokumenty, wpłaciłam kasę na konto uczelni za rekrutację i co? Drukarka mi wysiadła... Myślałam, że się popłaczę, jutro muszę pójść do jakiegoś punktu druku w mieście i sobie wydrukować... Normalnie martwię się, że będzie coś nie tak! Dlaczego te cholerstwa psują się zawsze wtedy, gdy są najbardziej potrzebne?!


Poza tym byłam na rowerze pierwszy raz od X czasu i czuję, że jutro będzie bolesne wstawanie rano ;)

8 komentarzy:

  1. będzie dobrze!

    słyszałaś o tym, że uczniom z jakiegoś łódzkiego LO unieważnili maturę z chemii?

    OdpowiedzUsuń
  2. złośliwość rzeczy martwych, okropieństwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. bedzie git nie martw sie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Głowa do góry . będzie dobrze ; ]
    Zapraszam do mnie xD

    OdpowiedzUsuń
  5. będzie dobrze, nie martw się :)
    zapraszam do mnie, będzie mi miło jak wpadniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. też mi się wszystko psuje w najmniej oczekiwanym momencie ;oo to jest nie fair.

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie zawsze się coś psuje gdy tylko jest na gwałt potrzebne ; ] ale nie martw się , będzie dobrze ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tak samo zawsze mam, totalne okropieństwo.
    Na pewno będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń