czwartek, 7 lipca 2011

Happy end.

Hej!
Na szczęście wszystkie dokumenty wydrukowałam u mojego chłopaka na uczelni :) Zaniosłam podanie i teraz tylko będę czekać na wyniki. Tak nawiasem uzależniłam się od ciastek z Lidla... które wypiekane są na miejscu ;) Zjadłam dzisiaj jedno morelowe i dwa maślane croissanty... mam małe wyrzuty sumienia, ale były jeszcze ciepłe, mniam!


Ponadto byłam dzisiaj w kinie na Kac Vegas w Bangkoku :) Świetny film, porównywalnie śmieszny do pierwszej części. Fajnie, że w orientalnej i nietypowej scenerii! Kto nie oglądał, niech to zrobi bo ubaw po pachy!





A teraz lecę spać, bo już późno i oczy mi się same zamykają ;) Dobranoc!

12 komentarzy:

  1. o te cistka sa pyszne ja jem z czekolada ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. o ale bym poszła do kina i chyba się wybiore ;)
    fajnyy film! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. poczekam na dvd z tym filmem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się wybieram na technologię żywności i żywienie człowieka. Hm, właśnie też się zdziwiłam tą nazwą pudru, ale instynktownie go poznałam hehe :) a ty na jakie studia idziesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez uwielbiam te ciastka ! ^^
    Co do zdjęć to sama nie wiem może jakieś bym dodała ;) Musiałabym się zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie chyba nie ma tych ciastek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. na jakie studia się wybierasz?

    OdpowiedzUsuń
  8. chce obejrzeć ten film !.
    jak to nic nie widzisz ?.

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki kocie <33
    no chyba troche za krótkie, ale tam miało być, jak to się mówi ?. ~> seksownie XDD

    OdpowiedzUsuń