poniedziałek, 27 czerwca 2011

Rozwiązanie.

No i niestety decyzja zapadła - pies w piątek jest umówiony na kastrację ;) Mam nadzieję, że to rozwiąże problem, bo jak nie, to nie wiadomo już, co zrobić... a szkoda oddawać, oby tylko sąsiedzi się nie skarżyli... Jedyne co mnie martwi to ten pooperacyjny szał - zwierzaki po zabiegach mają dziwne zachowanie, trzeba będzie mieć oczy naokoło głowy ;)



No ale jak tu nie kochać takiej mordeczki, nawet jak spać nie pozwala od tygodnia...

9 komentarzy:

  1. :)
    dodaję do obserwowanych i liczę na to samo
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny pies!Bardzo fajny blog!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny piesek ;**
    przypomina mi takiego jednego pieska ze schroniska ;DD

    OdpowiedzUsuń
  4. uroczy psiak !! zapraszam do zapoznania się z fotorelacją z Warsaw Fashion Street na www.pozerki.pl oraz obserwacji
    pozdrawiam,wilhelmina

    OdpowiedzUsuń
  5. Film polecam :) a co do kastracji- pieski podobno są po niej właśnie takie osowiałe, spokojne, znudzone... tak mi mówiła weterynarz.

    OdpowiedzUsuń
  6. słodziak ;)

    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń