piątek, 3 czerwca 2011

Powracam z energią :) + cudowny, a śmiesznie tani.

Powracam! 
Maj był dla mnie jednym z najbardziej stresujących miesięcy w życiu. Matura... Teraz tylko czekam na wyniki 30 czerwca, składam papiery na uczelnię, a póki co - mam już wakacje! Od prawie dwóch tygodni. :) Relaksuję się i nabrałam energii do życia i działania. Robię prawko - póki co chodzę na teorię, codziennie na dwie godzinki, daje mi to dużo radości i poczucie, że robię coś pożytecznego. Nie mogę się doczekać jazd, choć... boję się, że jacyś ŻYCZLIWI KIEROWCY, którzy nie pamiętają, jak sami się uczyli, będą na mnie trąbić, wjeżdżać, poganiać, wyprzedzać, psioczyć, pokazywać środkowe palce... eeeh... Ale mam na to olewkę. Grunt to się nauczyć :) Mam nadzieję, że na studiach już będę śmigać autkiem!

Zamierzam też szukać pracy, ale póki co chcę skończyć teorię i pojechać z moim chłopakiem do Wrocławia na weekend, a potem do pracy. :)


 ******************************************************************************




Tusz Essence Multi Action za 9,99zł w Douglasie.
Szczerze mówiąc, byłam do niego bardzo sceptycznie nastawiona - z powodu ceny. Nie wierzyłam, że tusz rzędu 10zł jest w stanie malować tak, jak tusze za 30-50zł, a nawet droższe. Jednakże zmuszona moim małym budżetem (maj to dla mnie czas urodzin najbliższych...) musiałam kupić coś taniego, bo mój Max Factor 2000 Calories zaczał się osypywać i co tu dużo gadać - piekły mnie od niego oczy. A noszę soczewki kontaktowe, więc byłoby to dla mnie nie tyle co niekomfortowe, co też niehigieniczne.

Jednakże gdy pomalowałam rzęsy tym tuszem, przeżyłam szok! Tusz maluje jak droższe, jednakże zauważyłam, że muszę położyć na rzęsy jedną warstwę więcej - zawsze nakładałam 2-3 warstwy, z tym muszę 4, ale to nic ;)

Tutaj foto moich oczysk z tym tuszem + eyeliner z Wibo, też perełka, którą opiszę kiedy indziej.




No i co wy na to?
Tutaj rzęsy jeszcze przed przeczesaniem szczoteczką po starym tuszu, dlatego niektóre są dośc mocno sklejone, jednakże po przeczesaniu ten problem znika :)

Tusz jest cudowny, nie osypuje się, łatwo go zmyć, no i ta cena...

Na pewno to nie jest moje ostatnie opakowanie ;)

10 komentarzy:

  1. Świetny makijaż ;)

    Zawsze marzyłam żeby mieć brązowe oczy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam u koleżanki ten tusz ostatnio :) całkiem niezły efekt jak na 10 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wyobrażam sobie siebie za kierownicą. Wiem, że mam jeszcze dużo czasu do zdawania na prawo jazdy, ale jakoś tak napawa mnie to strachem już teraz. Ładne masz oczy! A tusz wygląda naprawdę dobrze. Za taka niską cenę warto kupić! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślisz że w każdym douglasie jest ? :))
    jak dla mnie - niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny tusz ^^ ja też ostatnio zaczęłam prawko, boskie jest to uczucie, że robi się coś pożytecznego.

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda całkiem nieźle, ale wolę tusze, które mocno podkręcają i pogrubiają. Nie zależy mi na wydłużeniu rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  7. rzęsy mam długie, ale cienkie, więc w moim przypadku najlepiej sprawdza się MF False lasg effect i Maybelline Lash Expansion. Twój tusz Essence wygląda na rzęsach podobnie do Collosala Maybeline.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też nawet lubię Collosala, zużyłam dwa opakowania, ale kiedyś miałam fazę na malowanie tylko górnych rzęs, więc to, ze tak cholernie wydłużał było mi nawet na rękę :) dolnych rzęs nie lubiłam nim malowac, zawsze się cała pomazałam...

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię Collosala, zużyłam dwa opakowania tego tuszu, ale kiedyś miałam fazę na malowanie tylko górnych rzęs, więc to, ze tak cholernie je wydlużał było mi jak najbardziej na rękę :) dolnych rzęs jakoś nie potrafię nim wytuszować

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba zakupie ;)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń